Napisane przez: Asti | Luty 21, 2017

Czterej uczniowie

Pewnego razu, przechodząc z miasta do miasta, pewien wędrujący mistrz usłyszał zażartą kłótnię. Sprzeczało się ze sobą czterech uczniów różnych szkół metafizycznych, każdy zaś z nich czerwony był od zapału i gestykulował energicznie. Widząc to, mistrz ruszył w tamtą stronę. Gdy tylko nadszedł, jego dobra aura sprawiła, iż każdy z uczniów oddał mu pokłon, zauważając w nim świętego męża. Widząc, iż chcą poprzez niego rozwiązać spór, rzekł:

Przysłuchiwałem się waszej rozmowie i wiem, gdzie leży problem. Niech każdy z was w swoim czasie przyjdzie do mnie na osobistą rozmowę, a przekonacie się, kto z was miał rację.

I tak się stało – jeden po drugim, każdy z nich przedstawiał swój pogląd mistrzowi, argumentując go wedle swej filozofii, by wywrzeć na nim jak największe wrażenie. Mistrz w niewzruszonym spokoju słuchał, co jakiś czas przytakująco kiwając głową i nie uronił żadnego zasłyszanego słowa.

Pierwszy z uczniów twierdził, iż ludzie są z gruntu źli. Drugi myślał odwrotnie. Trzeci uważał, że w każdym jest zarówno jeden, jak i drugi pierwiastek. Czwarty zaś, że nie możemy ocenić, co jest dobre a co złe. Po wysłuchaniu wszystkich, podszedł do każdego z osobna i orzekł mu tak, by nikt więcej go nie dosłyszał – „Masz rację”. Toteż każdy był pewny swego zwycięstwa i ze zniecierpliwieniem oczekiwał werdyktu.

Mistrz zaś stanął na środku pustej polanki, na której uprzednio odbywała się kłótnia i rzekł – „Wszyscy macie rację, a mimo to zażarcie się kłócicie. Czy to nie zbędna strata czasu? Ty  – tu wskazał na jednego z nich – uważasz że jesteśmy z gruntu źli, przytoczyłeś wiele dowodów, świadczących o tym – z subiektywnego poziomu masz rację, podobnie jak ty – tu wskazał na drugiego – który twierdzisz, iż jesteśmy z gruntu dobrzy. Wiele mądrości przejawiasz także ty – tu wskazał na trzeciego – który uważasz, że w każdym jest trochę dobra i zła – w świecie uwarunkowań, tak właśnie jest. Ty zaś – wskazał na czwartego – wskazujesz pogląd świata absolutnego i nieludzkiego, i choć masz racje, nie zastosujesz tego w człowieczej egzystencji.

Tu uśmiechnął się ciepło, widząc zdziwienie malujące się na ich twarzach.

– Nie spotkałem jeszcze, tak zażarcie przekonujących się o jedności swoich poglądów, ludzi.

Po czym chwycił swój kostur podróżny, odwrócił się i ruszył dalej bez słowa.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: